Specjaliści ostrzegają przed rekordową liczbą unieruchomionych aut.

Według organizacji Environmental Transport Association (ETA) nawet dla 3 milionów angielskich kierowców poniedziałek, 5 stycznia, może okazać się dniem bez samochodu. Połączenie zimowej pogody i oszczędzania na wymianie akumulatorów spowoduje kłopoty z porannym rozruchem aut. Wielu Brytyjczyków łączyło urlopami Boże Narodzenie i Nowy Rok, więc ich samochody w wielu przypadkach po kilka dni stały nieodpalane na mrozie. ETA, która dysponuje m.in. 8 500 samochodami pomocy drogowej, zawsze po bożonarodzeniowej przerwie ma sporo pracy z samochodami, których akumulatory odmówiły posłuszeństwa. Z drugiej strony alarmistyczne wypowiedzi ETA pewnie mają wiele wspólnego z inną dziedziną jej działalności – sprzedażą polis assistance.
Źródło: autocentrum.pl
Kryzys zmusza do cięcia kosztów większość firm. BBC postanowiło ograniczyć budżet programu Top Gear. Niestety widzowie nie mają mieć problemów z dostrzeżeniem różnic…

Serwis Telegraph.co.uk, powołując się na producenta programu twierdzi, że egzotyczne scenerie oraz kaskaderskie sztuczki przy użyciu najdziwniejszych pojazdów nie pojawią się już w programie.
Może oznaczać to zmniejszenie oglądalności. Telegraph.co.uk twierdzi, że Top Gear jest wysoko oceniany za prezentowanie ekskluzywnych i trudno osiągalnych pojazdów oraz szalone testy.
Czy rozwiązaniem może być lepsze gospodarowanie otrzymanymi środkami? Niestety. Twórcy Top Geara twierdzą, że już teraz wykorzystują do maksimum każdego pensa i praktycznie cały budżet jest przeznaczany na produkcję programu, a nie wydatki, których widz nie ogląda.
Źródło: onet.pl
Fotoradary, kontrole policyjne oraz wysokie mandaty nie są w stanie zniechęcić kierowców do dynamicznej jazdy. W końcu musiało się to stać. Rozpoczęto testy ograniczników prędkości!

BBC informuje, że w Wielkiej Brytanii trwają testy urządzeń ograniczających prędkość. Mają one pozwolić na obniżenie emisji dwutlenku węgla oraz zmniejszenie liczby wypadków o 29 procent.
Eksperci zapewniają, że obecność urządzenia zmniejszy liczbę odbieranych uprawnień do kierowania.
Jak działa brytyjska innowacja? Samochód jest wyposażony w moduł GPS, który pozwala na precyzyjne określenie jego pozycji. Następnie elektronika odczytuje z cyfrowych map prędkość dozwoloną na danym fragmencie drogi. Jeżeli pojazd porusza się zbyt szybko, następuje chwilowe odcięcie dopływu paliwa lub zostają użyte hamulce. Po zwolnieniu do dozwolonej prędkości silnik ponownie rozpoczyna pracę, ale nawet dociśnięcie gazu do podłogi nie pozwoli na złamanie ograniczenia.
Dla kierowców lubiących dynamiczną jazdę mamy dobre wieści. BBC podaje, że w chwili obecnej przewiduje się jedynie dobrowolne montowanie ograniczników prędkości. Elektronika ma bowiem ułatwiać przestrzeganie przepisów, a nie przymuszać do tego.
Przeciwnicy rozwiązania ostrzegają, że automatyczna kontrola prędkości może uśpić czujność kierowców. W efekcie zmniejszenie tempa jazdy może nie przełożyć się na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Zagrożenie może pojawić się także w trakcie wyprzedzania, gdy innowacyjny system ograniczy prędkość, znacznie wydłużając jeden z najniebezpieczniejszym manewrów…
Źródło: onet.pl
Nowe Mitsubishi Lancer Evolution X w policyjnej specyfikacji dołączyło właśnie do gamy radiowozów pościgowych policji z South Yorkshire.

Policyjne Mitsubishi Evo X będzie służyło jako samochód do przechwytywania uciekających przestępców, którzy na widok wściekłego pyska „rekina” najprawdopodobniej poddadzą się bez walki. W wyposażeniu seryjnym Evo z “kogutem” na dachu znalazł się system automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych ANPR (Automated Number Plate Recognition).
Przypomnijmy, najnowszy Lancer Evolution napędzany jest całkowicie nowym, turbodoładowanym silnikiem 4B11. 295-konna jednostka rozpędza samochód od 0 do prędkości 100 km/h w 5,4 sekundy (5 biegowa skrzynia manualna), a prędkość maksymalna tego pojazdu to 242 km/h (skrzynia SST).
Źródło: motoplaneta.pl